Katy Perry cierpiała na depresję przez nieudany album?

Wszystko przez płytę "Witness"...

Katy Perry pojawiła się na okładce najnowszego wydania australijskiego magazynu “Vogue”. Artystka udzieliła również szczerego wywiadu…

Okazuje się, że ostatnia, piąta płyta Katy – “Witness” miała ogromny wpływ na zdrowie psychiczne piosenkarki. Niestety album nie spotkał się z pozytywnym odbiorem, na jaki liczyła Perry.

“Miałam napady depresji sytuacyjnej, a moje serce zostało złamane w tamtym roku, ponieważ, nieświadomie, tak dużą wagę przywiązuję do reakcji społeczeństwa, a opinia publiczna nie zareagowała tak, jak się spodziewałam. (…) Największym kłamstwem, jakie kiedykolwiek sprzedaliśmy, jest to, że my, jako artyści, musimy pozostać w bólu, aby tworzyć” – wyznała Katy.

Gwiazda na tyle nie radziła sobie z porażką, że postanowiła się udać do Instytutu Hoffmana w San Rafael w Kalifornii, gdzie otrzymała wsparcie. Nie spodziewaliśmy się, że kiepska sprzedaż płyty może mieć aż taki wpływ na artystę…

Środa, 18. Lipca 2018

fb custom audience

adform